Anioł Stróż i Różaniec w życiu Mamy

Moja Mama Bronisława poważnie chorowała, nie chodziła i przebywała u mnie na opiece. Na dwa tygodnie przed swoim odejściem do Pana, wspominała mi o zdarzeniu z lipca 1942 roku, a wydarzenie to zapamiętała do końca swoich dni: Kiedy miała 10 lat, przebywała po sąsiedzku u swojego wujostwa  gdzie pomagała bawić dziecko. W pewnym momencie zebrało się na burzę. Na niebo wyszły czarne chmury. Anioł Stróż ostrzegł  Broncię – „idź do domu”, na co zareagowała natychmiast. Pomimo protestów…