Maryja jest i kocha w Dębowcu

Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, aby tęsknić za miejscem z którego tyle co wyjechałam, nie biorąc pod uwagę rodzinnego domu z którym człowiek zawsze będzie związany, lub gdy pozostawia synów tak jak ja, gdy życie zmusza do dokonywania trudnych wyborów. Oglądałam zdjęcia z Dębowca i zatrzymałam się na kaplicy w Domu Rekolekcyjnym, w której tak bardzo Pan Bóg poruszył moje serce poprzez Serce Maryi. Tęsknię za tym miejscem, chciałabym znów tam być i złożyć kwiaty u stóp…

Brat Bronisław Glanc MS – kochający Boga i ludzi

W marcu przeżywamy uroczystość św. Józefa, który między innymi jest – Patronem braci zakonnych, a to stanowi doskonałą okazję, by przedstawić piękną postać Brata Bronisława Glanca MS – Saletyna z Dębowca. Urodził się 14 września 1906r. Bóg dał mu 80 lat życia, które wykorzystał w pełni. Kochał Boga, kochał Zgromadzenie Misjonarzy Saletynów, które go przyjęło i uformowało, kochał Maryję Płaczącą i kochał ludzi. Najpierw służył…

Uwierzyłam i otrzymałam

Z Magnificat: „Raduje się duch mój w Bogu moim Zbawcy… Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1, 47, 49) „Słowa Maryi dają nam wizję życia. Wizję wytrwałej i spójnej wiary. Wiary, która jest światłem życia codziennego. Tych dni niekiedy spokojnych, ale często burzliwych i trudnych. Wiary, która rozjaśni w końcu ciemności śmierci każdego z nas. To spojrzenie na życie i na śmierć niech będzie owocem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny” –…

Tego nam było potrzeba

Na wstępie dziękujemy Panu Bogu za to, że jesteśmy członkami ARS-u. Uczestnictwo w rekolekcjach ARS-u w maju 2016 roku, przyczyniło  się do wzrostu i pogłębienia naszego życia duchowego. Stało się to dzięki zaangażowaniu się w przebieg rekolekcji wielu księży Misjonarzy Saletynów i siostry Iwony Józefiak OCV. Cały program skrupulatnie przygotowany, był nieustanną modlitwą. Siostra Iwona zaangażowała w przygotowanie go również uczniów szkoły, w której jest katechetką i inne osoby,…

Piękne jest życie, choć to droga z wybojami…

Mam na imię Lucyna, od wielu lat mieszkam z mężem na osiedlu w Mrągowie. Nasz ślub był w Wielkanoc 1980r. Mamy dwóch wspaniałych synów, dobre synowe i na razie dwoje kochanych wnucząt. Od dnia chrztu Bóg jest obecny w moim życiu, a Maryja opiekuje się mną przez te wszystkie lata i zawsze prowadzi do Syna. Od lipca 2004r. należę do Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej. Duch Święty daje mi siłę, by podzielić się świadectwem…

Szczęśliwi w ziemi Pana

Cały rok przygotowywałam się na kolejny wyjazd do Izraela, zachęcając przyjaciół do wspólnego pielgrzymowania. Tym razem chcieliśmy zrealizować  ambitny szlak: Ziemia Święta – po raz drugi. W programie widniało wiele atrakcyjnych miejsc, których dotąd nie poznałam: Emaus, Hebron, Herodion, En Gedi, Megiddo, Seforis, Betfage, Muzeum Księgi w Jerozolimie, Samaria ze studnią Jakuba, przy której Jezus rozmawiał z Samarytanką. Do tego wydarzenia nawiązują słowa pieśni, chętnie śpiewanej przez czcicieli…

Szczęśliwi w Ziemi Pana!

Wylądowaliśmy szczęśliwie na Świętej Ziemi 8 października 2016r. Większość z naszej 25-osobowej grupy znała La Salette i Dębowiec, a połowę stanowili członkowie Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej. Wybór duszpasterstwa pielgrzymkowego La Salette – Travel nie był więc przypadkowy. Jeszcze przed wschodem słońca zaczęliśmy zwiedzanie Jaffy. Syciliśmy oczy pięknymi widokami w Cezarei Nadmorskiej. Mszę św. sprawował nasz opiekun duchowy – ks. Roman Grądalski MS na górze Karmel, w Muhraka –…

Zachwyt i tęsknota

„My już byliśmy w La Salette”… „Tak, znam to miejsce, teraz chcę pojechać gdzie indziej” – słyszałam od kilku osób, którym proponowałam udział w pielgrzymce na La Salette, jaką organizował w maju ks. Kustosz. Ja też byłam, ale nie miałam wątpliwości, czy wybrać się kolejny raz. Po drodze nawiedzaliśmy wiele ważnych miejsc świętych; wdzięczna jestem Bogu za każde z nich, a zwłaszcza za modlitwę przy relikwiach św. Łukasza Ewangelisty i Leopolda Mandicia w Padwie,…

Miłosierna Ciocia Ola

W 1962r. w katastrofie samolotu zginął mój Tatuś i osierocił szóstkę dzieci. Najstarszy Marek miał 20 lat, najmłodsza Ania – 9. Ja – czwarta w kolejności, kończyłam wówczas szkołę podstawową. Nasza Mamusia po tej tragedii nie umiała się podźwignąć. Kolejnym ciosem była dla niej tragiczna śmierć syna Marka. Schorowana, zmarła w 1967r. Ciocia Ola zaczęła się opiekować nami już po śmierci Taty, a gdy zabrakło…

Bezrobocie może być łaską

Bezrobocie w moim domu, to wielki dar Boga. Nie potrafiłam wtedy zrozumieć, co się dzieje. Prosiłam o wiarę dla mego syna, który po śmierci swego brata tak mocno zbuntował się, przestał chodzić do kościoła. Widziałam, jak pogrąża się coraz bardziej. Niosłam to wszystko, co widziały moje oczy, jak krzyż do stóp Matki Najświętszej… Syn wyjechał na południe Francji. Tam, wysoko w górach, zauważył oświetlony kościół. Długo walczył ze sobą,…